„WIELKOPOLANIE” NA AFRYKAŃSKIEJ ZIEMI

Zespół prezentował polską kulturę, a zaprezentował tubylcom tańce i przyśpiewki zachodniej Wielkopolski, Bambrów Poznańskich, tańce i przyśpiewki rzeszowskie, Beskidu Śląskiego, Krakowiaków Wschodnich oraz tańce narodowe.
„Wielkopolanie” prezentowali przygotowany program na Placu Centralnym w Monastirze, w teatrach, hotelach oraz w Hali Sportowej podczas III Międzynarodowych Mistrzostw Krajów Arabskich w Take – won -do. Tam to Zespół zaprezentował również swój program artystyczny przed Ministrem Sportu Tunezji.
Wśród wielu koncertów z udziałem szerokiej publiczności nie zabrakło jednak czasu na chwile relaksu na tunezyjskich plażach czy podczas niezmiernie egzotycznych wycieczkach. Niezwykle interesująca była przejażdżka wielbłądami. Już o początku wycieczka zapowiadała się ciekawie, kiedy to każdy miał okazję na „pocałunek z wielbłądem” karmiąc go ustami kawałkiem kaktusa. Po ponad dwugodzinnej przejażdżce pełnej humoru i wypełnionej wspólnym śpiewem zostaliśmy zaproszeni na tradycyjny pokaz wypieku chleba i jego degustacje, podczas którego nie mogło zabraknąć typowej dla tunezyjskiej kuchni , niezwykle ostrej przyprawy - harisy.
Kolejną ciekawą przygodą była wyprawa statkiem, starą barką stylizowaną na łódź piracką. Statkiem dowodził profesjonalny kapitan, a odpowiedzialny za rozrywkę na pokładzie był wesoło nastawiony mieszkaniec Tunezji, genialnie odpowiadający roli prowodyra zabaw na statku. Wśród licznych atrakcji znalazły się: kąpiel w morzu, łowienie ryb, degustacja mięs z grilla, no i oczywiście taniec brzucha. Ten ostatni był szczególnie atrakcyjny dla zespołu, gdyż po pokazie, tancerka zaprosiła na środek Kierownika w stroju kąpielowym, zawiązała mu oczy i zaczęła go obtańcowywać. Sęk tkwił w tym, ze została prawie natychmiast zmieniona przez prowodyra – dosyć „rubasznego” człowieka, a Kierownik, z powodu zasłoniętych oczu nie miał o tym pojęcia. Wszyscy ubawili się setnie, a wycieczka okazała się fantastyczna.
Na wyjeździe byli również trzej nowi członkowie, których wyjazd do Tunezji był pierwszą zagraniczna podróżą wraz z zespołem. Dlatego zgodnie z tradycją – Wojtek Frącek, Marcin Lewandowski i Jasiu Galasiński – musieli zostać ochrzczeni. Pierwszym zadaniem dla chrzczonych było chodzenie przez cały dzień w stroju arabskim, przez co wzbudzali powszechne zainteresowanie mieszkańców Monastiru. Wieczorem odbyła się główna ceremonia chrzcin. Wszyscy członkowie zespołu przebrani w stroje arabskie przygotowali dla „chrzczonych niewolników” zadania, m.in.: zaprezentowanie tańca tunezyjskiego oraz fragmentu kołomajek z Beskidu Śląskiego tańczonego tym razem nie przez panie, lecz przez panów, wypastowanie wszystkich butów, zaprezentowanie się w roli wielbłąda wiozącego sułtana, w którego rolę wcielił się p. Piotr Kulka.
Wszyscy chrzczeni wykonali swoje zadania i zostali oficjalnie przyjęci do grona „Wielkopolan”.
Na zakończenie festiwalu odbył się koncert galowy. Zespół po przywitaniu publiczności w języku arabskim przez Agnieszkę Głowacką zaprezentował godzinny program, który zachwycił publiczność i został nagrodzony ogromnymi brawami.
„Wielkopolanie” podbili serca tunezyjczyków i pokazali kulturę naszego kraju, jak mówili organizatorzy, na najwyższym poziomie artystycznym.

 
JG